Logowanie

Gościmy

Odwiedza nas 303 gości oraz 1 użytkownik.

  • g_kamyk
Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Kicking asphalt

Re:Kicking asphalt 21 Lis 2016 11:12 #54797

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Nic nie napisałem o treningu halowym w czwartkowy wieczór. Czy też raczej noc, bo zaczął się o 21 a skończył, licząc rozciąganie, prawie o 23.
Pani treser Ania chyba liczyła, że nas wykończy rozgrzewką i nie będzie trzeba już męczyć się jazdą na rolkach. Może to był błąd pulsometru, ale jeśli nie, to musiałem się nieźle przykładać, bo zarejestrowało mi w jednym piku HR 192, przy moim dotychczasowym HR Max z zawodów 186. Trochę to dziwne, ale nie niemożliwe.
Po ogólnej rozgrzewce (kupa biegania, pompki, bieganie, brzuszki, bieganie, przysiady, bieganie, da capo al fine...) była kupa symulacji (przede wszystkim przeskoki jednonożne z zejściem nisko - w miejscu i z progresją do przodu. A potem jazda. w sumie nic wielce odkrywczego poza jednym elementem. Jadąc rozgrzewkowo półbeczkami bez odrywania kół od ziemi TEŻ można ćwiczyć wejście do double pusha. W sumie nie przyszło mi to wcześniej do głowy, a jest przecież całkiem oczywiste. B)
Na drugiej połowie sali hokeiści naparzali się kijami co chwilę przebijając piłkę na naszą stronę. Z tego co widziałem - nie było otwartych złamań. ;-) :whistle:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Kicking asphalt 22 Lis 2016 09:48 #54798

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Dzisiaj dwukrotne przekroczenie normy PM10.
No to na porannym szuraniu test maski przeciwpyłowej z Allegro za 35 zł...
Szuraniu, bo na szybki bieg po wczorajszej siatkówce ochoty nie miałem. Cały poobijany wróciłem. Gra 3 na 3 to jest wyzwanie. Tempo i kupa biegania.
Wracając do maski...
1. Cienki neopren dobrze się dopasowuje. Można ją szczelnie zapiąć.
2.Szkoda, że nie ma zaworów na wydychane powietrze. To co na zdjęciu wyglądało na zawory okazało się być tylko przetyczkami mocującymi filtr do maski.
3. Metalowy nosek za bardzo się nie sprawdza. Przydałoby się coś wygodniejszego. Mocno naciska na nos od góry zwężając przepływy.
4. Szybki bieg, albo np. taki sprint pod górę robi tak duży dług tlenowy, że maska naprawdę czyni problem. Chciałoby się uszami oddychać!

Po jednym razie nie sądzę, abym był w stanie wydać jednoznaczną opinię. Muszę jeszcze w niej zrobić jakieś długie biegi albo jazdy, aby zobaczyć jak z wygodą po np. 1,5h.

Teraz czy warto...Cóż... Niewygodnie, ale pod koniec biegu jak na chwilę ją zdjąłem, to aże mnie zatkało taki smród z kominów poczułem... węgiel rulez! Czyli działa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Kicking asphalt 25 Lis 2016 09:50 #54808

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Dzisiaj odpuściłem bieganie. Za duży syf.
Trzymam się wersji, że wczorajszy nocny trening na hali liczy się za wczesnoporanny dzisiaj. ;-)

Wczoraj udalo się poprawić ustawienie nóg na wirażach. Za bardzo się rozjeżdżałem, zewnętrzna noga szła za bardzo do tyłu, przez to MUSIAŁA jechać na przednich kółkach. Trzeba je trzymać bardziej zwarte.

Pouczające jak początkujący w tych zabawach boją się pociągów. Pamiętam jeszcze jak sam tak miałem. Tzn. dalej się boję w niektórych sytuacjach, ale jakoś w większości przypadków daję radę. Ale jest zupełnie inną sprawą prawidłowe układanie się do wirażu samemu, a inną układanie do wirażu w pociągu. Kurczę, zupełnie inną...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Kicking asphalt 26 Lis 2016 14:07 #54819

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Pojezdzone 28 km na Błoniach.
Temperatura -1 do +1. Norma zapylenia przekroczona: 130%.
Jezdzilem w masce. Da sie, bardzo niewygodne, ale da sie w tym wytrzymac poltorej godziny.
Natomiast maska nie siega na oczy. Po powrocie mialem oczy jak krolik - całe czerwone. Musiałem kropić Starazolinem bo piekły. Następnym razem sprobuje ubrac okulary.

Po powrocie nawet zastanawiałem się czy myć rolki i dla spokoju sumienia umyłem podwozia prysznicem, zeby nie brudzic na sali. Ale byly bez powrównania czyściejsze niz w ostatnich tygodniach. Co nie zmienia faktu, ze bylo slisko, choc miejscami przesychało. Coz to za przyjemnosc jechac po przyczepnym i móc się porządnie odepchnąć! :-D

Ciągła jazda na sliskim zmienia technikę jazdy. Przede wszystkim jadę płynniej i mocniej wchodze na zewnętrzną krawędź. Nie widzę już niesymetrii ruchu. Jestem bardziej rozluźniony. Wężyki na zewnętrznej krawędzi są już prawie takie same na obydwie nogi. W wewnętrznym łuku pewniej stoję na rolce przenosząc większą część ciężaru na pięte - bo trzeba skręcić na zewnętrzną, a noga musi utrzymać ciężar ciałą. Odepchnięcia są bardziej miękkie i inicjowane jakoś tak inaczej - nie potrafie poki co zdefiniowac na czym polega roznica.
Jest fajnie :-)

W ramach walki z rutyną dzisiaj kręciłem się w prawo. Też fajnie, zjazd przy stadionie Juwenii i po płytkach przy Piastowskiej. Można troche pokarwingować. Sezon narciarski blisko! :woohoo: :lol:
Ostatnio zmieniany: 26 Lis 2016 14:11 przez Tomcat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Kicking asphalt 26 Lis 2016 20:24 #54825

Następnym razem sprobuje ubrac okulary.

Przy jezdzie w masce okulary cholernie paruja... Jak masz na to jakis patent to chetnie sie dowiem, moj jest taki - nie zatrzymywac sie ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Kicking asphalt 26 Lis 2016 21:03 #54828

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Mam płyn z polipropylenem na parowanie. Spróbujemy.
Najmocniejszy trik stosowany przez nurków to pasta do zębów. Najdelikatniejszy sciernie jest Elmex Sensitive. Nie ma na rynku nic o mniejszym ziarnie.

Sezon lyzwiarski zainaugurowany w Skawinie. Jejku. Małe to. Dwa kroki i łuk.
Wyciągnąłem też dzieci. Były bardzo zdziwione jak trudno jest wrócić na łyżwy. Na rolkach jest zupełnie inaczej. Ale 45 minut wytrzymały! :-)
Ostatnio zmieniany: 26 Lis 2016 21:07 przez Tomcat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Kicking asphalt 28 Lis 2016 08:49 #54841

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Wczoraj dzieciaki dały się wyciągnąć na rolki. Nawet chętnie, bo uznały, że dawno nie były.

Miały fajną zręcznościówkę, byłem zajęty swoimi hopsasami, ale widziałem, że najpierw się turlały po materacach, a potem miały slalomy, przejeżdżanie pod poprzeczkami i skakanie nad poprzeczkami. I tak najlepiej się bawią dzięki temu, że mają fajne towarzystwo i lubią te swoje koleżanki.

A duże dzieci jeździły nisko. Ja się bawiłem średnio, bo podczas rozgrzewki przy skłonach coś mnie #@%$*&^$# w krzyżu i "nastrój mi opadł". Ale dotrwałem do końca. Jedynie entuzjazm jakoś tak nie przebijał. Może za ostro ciągnąłem przy skłonach? Wczoraj już byłem po długim wybieganiu i porządnym rozciągnięciu. To było kolejne. A może S.K.S.... :-(

No więc duże dzieci jeździły nisko. Robert wymyslił zabawę w sadzenie kartoflil. Kartofle to były piłeczki tenisowe, które trzeba było umieszczać w wycięciach na czubku tych takich płaskich, naleśnikowatych pachołków do slalomu. No, umieszczać, a potem zbierać.
Najpierw w pochyleniu, potem trzeba było tyłkiem niżej zejść. Albo jedna noga z przodu, albo pozycja "siedzącego byka", czyli jedna rolka jedzie poziomo, druga pionowo i siadamy na tylnym kółku. Łatwo stracić równowagę. Było sporo "tacz dałnów". ;-) Niektóre z telemarkami i mocno "epickie".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Kicking asphalt 01 Gru 2016 18:57 #54870

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
No i dzisiaj zmiana biegu na jałowy.
Jeszcze rano przebieżka po świeżym śnieżku, a już po południu w rękach chirurga.


IMG_20161201_0808084551.jpg



Nie powiem, żebym jakoś specjalnie tego wyglądał, ale jak trzeba, to trzeba.
Teraz tylko grzecznie wytrzymać, żeby się wszystko dobrze zagoiło i nie paprało (tfu! tfu!)

A swoją drogą, to potrzebna jest pewna doza uporu, żeby jednak do takich przyjemności doprowadzić.

Jak dobrze, bardzo dobrze pójdzie to może za dwa tygodnie założę znowu rolki i łyżwy?
W sumie to też już będzie pora na narty :-)


Harakiri-3.jpg


Na Harakiri nie jeździłem, ale w zeszłym roku na Zoncolan też był taki kawałek czarnej na której śnieg się żadną metodą nie miał jak utrzymać. Było strasznie! :-)
Ostatnio zmieniany: 01 Gru 2016 18:58 przez Tomcat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Kicking asphalt 01 Gru 2016 20:42 #54871

Szybkiego powrotu w takim razie! :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Kicking asphalt 03 Gru 2016 13:04 #54880

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Niesamowite! Jakim cudem ja tego wcześniej nie znalazłem to nie wiem...
Absolutnie fantastyczne!
Eddy Metzger opowiada o skatingu głównie w kontekście maratonów.
Trudno momentami zrozumieć ze względu na akustykę hali, ale i tak jest nieźle.

Część 1 o minimalizacji wysiłku i maksymalizacji efektu:
- zatrudnianiu w pracy właściwych, dużych grup mięśni,
- siedzeniu w powietrznym krześle.
- pchaniu przez kości, a nie mięśnie,
- ustawieniu jadącej stopy na wprost i pchaniu w bok z lekką półcytrynką, czyli wyjeżdżaniem do przodu,
- czemu kolana powinny być razem na powrocie z tyłu,
- czemu należy się garbić ;-)



Część 2 o
- jeżdżeniu na jednej nodze i dlaczego
- balansie wzdłużnym i czemu trzeba jeździć na piętach, a nie na palcach
- pracy rąk
- tym że 90% siły napędowej może pochodzić z wykorzystania grawitacji (free speed!, kontrolowany upadek :woohoo: )
- tym po co wynaleziono double push (potwierdził moje obserwacje z jazdy po śliskim!!! :laugh: )



Część 3 o:
- korelacji wysokości pozycji z siłą i częstotliwością odepchnięć,
- potrzebie szczególnej pracy nad "tą słabszą nogą".
- tym, że nie ważne jak długo i dobrze się jeździ, zawsze jest coś do poprawy,
- maratonie jako bajce, która ma początek, środek i koniec, czyli o tym, żeby maratonu nie zaczynać na pełnym gazie, bo za chwilę wszyscy Ci odjadą. Należy dawkować wysiłek, a na początku powinien być najmniejszy, w środku zwiększany, a na końcu największy.
- skręcaniu, ciasnych i szybkich zakrętach, ułożeniu ciała - korpusu na zewnątrz i bioder do środka.
- tym co ostry doping potrafi z człowieka wykrzesać nawet na dużym zmęczeniu
- że w wyścigach nie chodzi o to, żeby wygrać, przegrać, tylko, żeby dobrze wyglądać :laugh:
- unikaniu otarć poprzez prawidłową technikę jazdy (wyrównana pozycja, pchanie z pięty, a nie palców)



Część 4 o:
- unikaniu bólu pleców poprzez prawidłowe ugięcie nóg, a nie wyłożenie korpusu, w maratonach wystarczające jest takie, gdzie dłonie możemy położyć na kolanach,
- odpoczywaniu podczas jazdy - jak odciążyć mięśnie ud przez oparcie rąk na kolanach lub przedramion na udach, co przenosi obciążenia ud, na górę ciała (!!!), głównie tricepsy i barkowe,
- jedzeniu i piciu podczas wyścigu (nie przesadzać z tym, najeść się wcześniej - słodkie ziemniaki, ryż, banany najlepsze - unikać czystego cukru)
- tym, że najważniejsze jest ukończenie maratonu w jednym kawałku,
- hamowaniu - ulubione Eddyego: slalom i przedni T-stop (soul slide),
- tym jak szyny hi-lo mogą powodować, że na dużych kółkach jest się niżej nad ziemią niż na małych kółkach na normalnych szynach,
- twardości kółek (dopasowaniu do wagi)



Część 5 o

- wjeżdżaniu pod górę (tak samo jak na płaskim, tylko staranniej pracować biodrami wykorzystując grawitację jak najlepiej, uwaga! nie jodełkować!!!)
- współpracy podczas wyścigu i jak ona jest ważna (szacuje, że w pociągu oszczędza się do 30% energii)
- że odpoczywając w pociągu można naprawdę odzyskać siły,
- tym, ze przy schodzeniu z prowadzenia w pociągu nie wolno przestawać się odpychać bo pociąg bez problemu odjeżdża,
- że nawet chudzielce bez mięśni mogą odjechać mięśniakowi, jeśli mają dobre wyczucie rytmu i odpychają się we właściwy sposób.



Facet jest niesamowity. Nie ma drugiego takiego, który takie informacje, taką wiedzę po prostu rozdaje wszystkim naokoło, tłumacząc, że jemu pomogli na początku, to teraz on chce pomagać innym :-)

Jejku, jak ja teraz bym chętnie wskoczył na rolki!... :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Kicking asphalt 03 Gru 2016 14:24 #54881

Dzieki za wstawienie :) Cieszy ze zaczyna sie zmieniac i trening speedowy przestaje byc "tajemnica" :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kicking asphalt 03 Gru 2016 14:33 #54882

  • bj43
  • bj43's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1028
Eddy Matzger - jak zjeżdżać z górki:
Ostatnio zmieniany: 03 Gru 2016 16:10 przez bj43.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kicking asphalt 03 Gru 2016 14:53 #54883

hyhy... to ja jednak wole zejsc z buta B) :silly: :side: :whistle:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kicking asphalt 05 Gru 2016 17:20 #54908

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Tutaj jest odcinek w którym Eddy demonstruje i instruuje jak zdobywać wysokość.

Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kicking asphalt 07 Gru 2016 09:28 #54918

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Dzisiaj pierwszy dłuższy (1 mile) spacer.
Jeszcze szwy na nodze, mam nadzieję, że nie przesadziłem.

Smog jest widoczny. :(

IMG_20161207_080655685.jpg
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kicking asphalt 08 Gru 2016 10:39 #54920

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Próbowałem dzisiaj ubrać rolki. Nie ma takiej opcji. Nacisk na grzbiet stopy jest za duży.
Może jakby do japonek dołożyć kółka...
Cierpliwości...

Św. Mikołaju, byłem grzeczny, przyniesiesz mi full customy pod choinkę, proooooszę? :oczykotazeszreka:
Naprawdę byłem grzeczny caaały rok!
No... właściwie to przez większość czasu, tak oczywiście!.
W zasadzie, to czasami.
A, kurczę!
Jak zawsze będę musiał sobie sam kupić! :angry:
Kiedyś... :whistle:
Ostatnio zmieniany: 08 Gru 2016 10:47 przez Tomcat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kicking asphalt 08 Gru 2016 13:51 #54921

  • Sainti
  • Sainti's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 575
Może jakby do japonek dołożyć kółka...
Dopiero byś sobie stabilność odbicia wyćwiczył :)

Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kicking asphalt 08 Gru 2016 15:02 #54923

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Toś mi humor poprawił! :-)
Ale ciekawe czy faktycznie nie da się na tym ustać, czy gość taki cienki... ;) :woohoo: B)

Jak widać: wszystko już było! Nie ma już rzeczywiście oryginalnych pomysłów, zostało trzepanie coverów...
BTW. Zawsze uważałem że graficy mają mniej ograniczeń funkcjonalnych niż muzycy. W końcu plamy barwne można ułożyć na więcej sposobów niż dźwięki w czasie. ;-)
Jak wyglądałby utwór muzyczny przełożony na obrazy? :-)
Przychodzi mi do głowy tylko psychodelia. ;-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kicking asphalt 08 Gru 2016 16:40 #54924

kurcze, szczerze powiem ze myslalem ze gosc na tym ujedzie ;) rolki japonki chetnie bym w lecie uzywal :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kicking asphalt 08 Gru 2016 20:47 #54925

  • Tomcat
  • Tomcat's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3108
Facet jeździ w wysokich butach, może trzeba Krzyśkowi Pilchowi wrzucić taki czelendż? ;-)
Z rozwiązanymi betonowymi bucikami już jeździł. B)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.